czwartek 8 listopada 2007
Na 10 pojechalem do kolezanki zrobic jej format kompa i poinstalowac oprogramowanie, po 14 bylem spowrotem w domu. A na 21:30 tradycyjnie siatkowka na sali. Bylo bardzo fajnie, 18 osob podzielonych na 3 druzyny, wygrany zostaje na parkiecie. Bylo sporo ludzi z Martyrii wiec stworzylismy dosyc zgrane zespoly. Byla tez Iwona z ktora wrocilismy we dwoje na pieszo do domu, bo do autobusu (ostatniego juz) mielismy 20 minut. Odprowadzilem ja pod klatke, pozegnalem sie czule i w drodze do domu podjechal akurat autobus, wiec wyszlo calkiem idealnie. Mily wieczor.
[ 11:54 PM ] [ 2007-11-16 ]