Moj blog, podejscie drugie

Prowadzilem bloga przez 400 dni, ale bylem zmuszony go zamknac. Teraz sprobuje go reaktywowac.

[ Strona główna ] [ Profile ] [ Archiwum ] [ Znajomi ]

wtorek 6 listopada 2007

4 tygodnie temu bylem na spotkaniu grupy Toast Masters: warsztaty uczace mowienia publicznego. 2 tygodnie temu nie bylem, ale dzis poszedlem. Spotkanie o 19 w centrum miasta, wiec stwierdzilem ze pojade busem 302 o 18:20. Stoje na przystanku, bus przejechal na pelnej predkosci nie zatrzymujac sie. Drobna panika bo na spotkaniu mam funkcje chronometrarzysty, czyli odmierzajacego czas przemowien ludzi, ktory jest scisle okreslony, wiec wstyd by bylo sie spoznic. Podjechalem wiec innym busem z przesiadka na tramwaj (koszt w sumie 5zl zamiast 2,80). Z tramwaju wysiadlem dokladnie o 19, wiec biegiem na spotkanie do WSiG. Spozniony pare minut, zmeczony biegiem wpadam, a tam kilkanascie osob czeka przed sala. Okazalo sie ze do pustego o tej porze budynku, do jedynej sali ktora jest wypozyczana do innych zajec, wbila sie godzine przed nami grupa szkolki policealnej, wiec czekalismy 15 minut az wyjda, ale nie wyszli, wiec musielismy wziac klucze od innej sali. Samo spotkanie to: przedstawienie tematu, przedstawienie sie uczestnikow a nastepnie 2 ICE BREAKER-y czyli przemowienia na dowolny temat od 4 do 6 minut przez ludzi ktorzy wczesniej tego na naszych spotkaniach nie robili. Potem 15 minutowa przerwa i kolejne przemowienie. Potem Hot Questions, czyli jedna osoba zadaje pytania dotyczace tematu dnia, i wyznacza osobe ktora bez wczesniejszego przygotowania, musi odpowiedziec na zadane pytanie w czasie od 1 do 2 minut. Czasu oczywiscie nie wolno przekroczyc, czyli nie wolno mowic krocej niz minute a dluzej niz 2. Potem nastapily oceny, wyznaczone wczesniej osoby ocenialy wszystkich przemawiajacych, potem ocena osoby prowadzacej (prowadzacy byl oceniany), nastepnie ocena osob ktore byly na spotkaniu po raz 1. i spotkanie sie zakonczylo przed 21. Potem koniec spotkania, i wiekszosc ludzi poszla do pubu Manekina, na pogaduchy. Ja z kolezanka nie mielismy kasy, ona ma jutro kolo wiec nie poszlismy. Odprowadzilem ja pod blok, i wrocilem do domu.

[ 12:12 PM ] [ 2007-11-10 ]