Moj blog, podejscie drugie

Prowadzilem bloga przez 400 dni, ale bylem zmuszony go zamknac. Teraz sprobuje go reaktywowac.

[ Strona główna ] [ Profile ] [ Archiwum ] [ Znajomi ]

niedziela 28 października 2007

Pobudka o 7:30 i sniadanko w 40 osob. Potem pakowanie i sprzatanie szkoly. Do bydgoszczy wrocilismy w kilka osob na pieszo, nie chcialo nam sie czekac 50 minut na PKS a na pieszo, b szybkim tempem doszlismy w godzine. Tej nocy spalem bardzo malo, nie umiem spac na podlodze na karimacie i w spiworze, wiec mialem duze problemy z zasnieciem, i szybko sie budzilem bo ciagle ktos wchodzil, zapalal swiatlo, szelescil. Po powrocie do domu zasypialem na siedzaco, ale sie nie polozylem, a o godz 13 juz bylem w Martyrii. Dzis uroczysta inauguracja roku akademickiego, z udzialem biskupa i wladz uczelni wyzszych, wiec sporo przygotowan, zarowno do eucharystii, jak i minibankietu ktory mial nastapic po niej w budowanym i niewykonczonym jeszcze domu jubileuszowym (znoszenie stolow, przygotowanie wystawy zdjec z historii duszpasterstwa, naglosnienie i oswietlenie sali). Duzo sie dzialo, ale to dobrze bo bylem tak niewyspany ze jakbym usiadl to bym zasnal, co wyszlo na kazaniu :). Eucharystia o 18:30 wyszla bardzo fajnie, uroczyscie, z duza iloscia sluzby liturgicznej. Na koniec Biskup poswiecil indeksy oraz obraz, kopie obrazu Matki Boskiej Pieknej Milosci, ktory wisi w katedrze a jego pomniejszona troche werjsa zawisnie w naszej sali DA. Po eucharystii odbyl sie minibankiet, na ktory jedzenie przygotowaly nasze wspolnoty Absolwenckie. Grupa teatralna RAMMA przedstawila mala pantomime o narodzinach Martyrii. Calosc potrwala okolo 1,5 godziny, bylo ponad 100 osob, w tym Iwona. Potem sporo sprzatania, znoszenia wszystkiego do MArtyrii. W domu bylem ok 23, padniety :)

[ 03:52 PM ] [ 2007-11-05 ]