Moj blog, podejscie drugie

Prowadzilem bloga przez 400 dni, ale bylem zmuszony go zamknac. Teraz sprobuje go reaktywowac.

[ Strona główna ] [ Profile ] [ Archiwum ] [ Znajomi ]

piatek 26 października 2007

W Martyrii trwa zakladanie listew i malowanie a ja pojechalem na... slub cywilny mojej ulubionej przyjaciolki z czasow studiow. Przyjechal po mnie Marcin samochodem i pojechalismy, po drodze kupujac kwiaty i kartke z zyczeniami. Slub jak to slub, sporo gosci i 15 minut gadania urzednika, ktory nawet sie wczul w swoja role. Szybkie TAK z obu stron, i skladanie zyczen w sali toastow poprzedzone odspiewaniem STO LAT z szampanem w reku. Potem rownie standardowe rzucanie monetami i patrzenie jak para mloda je zbiera i odjezdza w sina dal. Troche porozmawialismy sobie z inna kolezanka ze studiow ktora rowniez przybyla na uroczystosc. Zaszla w ciaze co jej maz uczcil kupujac jej.... BMW :) Potem pojechalismy sobie na 2 piwka (ja) i 2 soczki i 10 fajek (marcin jako kierowca). Potem Marcin odwiozl mnie do domu i wpadl do mnie by zgrac sobie troche filmow.


[ 04:54 PM ] [ 2007-10-30 ]