czwartek 25 października 2007
Jutro kolejny, czwarty juz chyba etap malowania klatki schodowej i kladzenie listew na wykladzine w sali Martyrii, wiec po raz kolejny pojechalem do sklepu po zakupy, tym razem po farbe biala i czarna, knoty i olej do pochodni, oraz pare zarowek. W drodze do domu wpadlem do martyrii, wymienilem przepalone zarowki i zszedlem do piwnicy napelnic pochodnie i uzupelnic knoty. Zajelo mi to dobra godzinke, po czym pojechalem do domu by po 2 godzinach wrocic do Martyrii spowrotem na spotkanie organizacyjne w sprawie niedzielej inauguracji roku akademickiego. Wiele nie wymyslilimy i ok 20 znikalem do domu.
[ 12:44 PM ] [ 2007-10-30 ]